Artikel: RED ON THE ROAD

RED ON THE ROAD
Są takie momenty jesienią, kiedy najbardziej chce się po prostu wyjechać. Zostawić miasto na chwilę za sobą, wrzucić do auta kilka rzeczy, założyć ulubiony sweter i pojechać tam, gdzie dzień płynie trochę wolniej. RED ON THE ROAD powstało właśnie z tego nastroju.
W tej kolekcji jesień jest miękka, swobodna i trochę nieprzewidywalna. Raz spokojna – w odcieniach brązu, beżu, khaki i szarości. Za chwilę pojawia się mocna czerwień, która przewija się przez cały drop i nadaje mu rytm. Na bluzach, spodniach, dzianinach i detalach. To ona stała się punktem wyjścia dla całej historii.

THE LAYER EDIT
Sylwetki są wygodne, ale nie przypadkowe. Luźne spodnie nosimy z krótkimi dzianinami, koszule w kratę z miękkimi warstwami, a bluzy zestawiamy z rzeczami, które zwykle trafiłyby do zupełnie innej części garderoby.
W RED ON THE ROAD sportowe formy spotykają się z wełną, moherem, kratą i bardziej kobiecymi detalami. Czerwone dresy pojawiają się obok brązowych kurtek, dzianin w kwiaty i piżamowych printów. Klasyczne kolory przełamujemy czymś trochę mniej oczywistym – mocnym błękitem, różem albo właśnie czerwienią.
To ubrania do noszenia warstwami i po swojemu. Bez zbyt dokładnego planowania.
RED IS THE MOOD
Czerwień w tym sezonie nie jest tylko dodatkiem. Jest pełnym lookiem, detalem przy twarzy, kolorem bluzy albo spodni, które od razu zmieniają całą stylizację.
Obok niej pojawiają się spokojniejsze odcienie: czekoladowy brąz, taupe, piaskowy beż, krem i khaki. Dzięki temu można nosić ją dokładnie tak intensywnie, jak ma się ochotę – od jednego akcentu po czerwony total look.
W kolekcji znajdziecie też dużo faktur: puszyste dzianiny, moherowe włosie, grubsze sploty, pikowania i kratę. Wszystko, co jesienią najprzyjemniejsze, ale podane bez ciężkości.

SOMEWHERE BETWEEN THE CITY AND NOWHERE
Kampania RED ON THE ROAD powstała poza miastem. Droga, otwarta przestrzeń, wysokie kalosze, warstwy zakładane jedna na drugą i czerwone auto, które stało się jednym z bohaterów tej historii.
Bo ten drop jest trochę o samej drodze – o spontanicznym wyjeździe, chłodnym powietrzu, zatrzymaniu się gdzieś po drodze i ubraniach, w których można spędzić cały dzień.
Nie trzeba jechać daleko.
Czasem wystarczy tylko wybrać dłuższą trasę.

