Artykuł: Run your Sunday x TLLL – Run. Love. Connect. Repeat.

Run your Sunday x TLLL – Run. Love. Connect. Repeat.
Są takie niedziele, które zaczynają się trochę wcześniej niż zwykle – i zdecydowanie warto dla nich wstać z łóżka.

30 sierpnia spotkałyśmy się w BABA Body & Social Club na wspólnym porannym biegu z Olgą Cole i Pawłem Leśnikowskim. Idea była prosta: zacząć dzień razem, w ruchu, bez presji wyniku i bez potrzeby udowadniania czegokolwiek. Do wyboru były dwa dystanse – 3 km i 5 km – tak, żeby każdy mógł pobiec we własnym tempie.
Od początku zależało nam na tym, żeby nie był to po prostu kolejny sportowy event. Bieg był punktem wyjścia, ale równie ważne było wszystko, co wydarzyło się później. Po przekroczeniu mety tempo trochę zwolniło i właśnie wtedy zaczęła się druga część poranka.
Na uczestników czekały zajęcia mobility, live DJ, kawa, matcha i chwila, żeby zostać na miejscu dłużej. Bez pośpiechu, bez kolejnego punktu do odhaczenia. Był czas na rozmowy, regenerację, poznanie nowych osób i po prostu wspólne spędzenie niedzielnego przedpołudnia.
Właśnie taki sposób myślenia o ruchu jest nam szczególnie bliski. Aktywność nie musi być wyłącznie zadaniem do wykonania ani kolejnym wynikiem do poprawienia. Może być pretekstem do spotkania, poznania ludzi, złapania energii na resztę dnia i zrobienia czegoś dobrego dla siebie.
Bieg poprowadzili Olga Cole i Paweł Leśnikowski, którzy zadbali o to, żeby każdy mógł odnaleźć się we własnym rytmie. Niezależnie od tego, czy ktoś wybrał krótszą trasę, czy zdecydował się na 5 km, najważniejsze było wspólne tempo i dobra atmosfera.
Po biegu przyszedł czas na mobility – spokojniejszy moment skupiony na rozluźnieniu, regeneracji i odzyskaniu oddechu po trasie. Dla uczestników zajęć przygotowałyśmy także torby z upominkami od THE LOVE LOVE LIFE i KORRES, a o nawodnienie przez cały poranek zadbał COCONAUT.
Muzyka, ruch, kawa, rozmowy i trochę czasu offline – dokładnie tak chciałyśmy spędzić tę niedzielę.
Eventy i spotkania ze społecznością od zawsze są ważną częścią DNA THE LOVE LOVE LIFE. To właśnie dzięki nim marka może żyć poza kolekcjami – w ruchu, rozmowie i wspólnych momentach, które zostają z nami na dłużej.
Chodzi o ludzi, wspólne doświadczenia i małe rytuały, które budują relację z marką w najbardziej naturalny sposób. Czasem będzie to wspólny bieg, czasem kawa po treningu, czasem rozmowa z kimś, kogo jeszcze chwilę wcześniej się nie znało.
I chyba właśnie to najlepiej podsumowuje Run your Sunday.
Nie chodziło o tempo. Nie chodziło o wynik. Chodziło o to, żeby zacząć dzień razem, trochę się poruszać, trochę zostać dłużej i na chwilę zwolnić.
Run. Love. Connect. Repeat.




